Piłkarze Rakowa Częstochowa w meczu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy zremisowali w niedzielę w Lublinie z Motorem 1:1. Częstochowianie po 28. meczach mają 40 punktów.
Raków po wyczerpującym czwartkowym meczu Pucharu Polski z GKS-em Katowice miał tylko niecałe trzy dni na regenerację przed ważnym spotkaniem w Lublinie z Motorem. Przed spotkaniem można było spodziewać się zaciętego spotkania, bo rywali w tabeli dzielił tylko 1 punkt. Raków będąc na fali po awansie do finału STS Puchar Polski jechał do Lublina po zwycięstwo i pierwszą wyjazdową wygraną w PKO BP Ekstraklasie pod wodzą trenera Łukasza Tomczyka.
Pierwsza połowa zakończyła się remisem, a Raków już w 10. minucie musiał przeprowadzić pierwszą zmianę. Za kontuzjowanego Karola Struskiego wszedł Oskar Repka. Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek.
Po zmianie stron pierwszy celny cios zadali gospodarze i w 68. minucie wyszli na prowadzenie. Raków wyrównał w doliczonym czasie gry i po analizie VAR. W doliczonym czasie gry w polu karnym gospodarzy przy wyskoku do główki faulowany był Jonatan Brunes. Początkowo arbiter nie wskazał na 11 metr, ale po analizie VAR zmienił swoją decyzję. Do piłki podszedł Brunes i pewnie zamienił karnego na gola.
Spotkanie zakończyło się remisem i podziałem punktów.
Trener Rakowa Łukasz Tomczyk nie był jednak zadowolony z wyniku. – Podsumowanie krótkie – mówi trener Rakowa Łukasz Tomczyk na konferencji prasowej. – Uważam, że pierwsza połowa dla Motoru, druga dla nas. Stworzyliśmy sytuacje bardzo dobre, które powinniśmy skończyć w drugiej połowie. Wyciągnęliśmy wynik. Mówi się o nas, że mamy słabe końcówki. No to trzeci mecz, gdzie wyciągamy końcówkę. Nie możemy grać tego meczu o godz 14:45 dzisiaj. No bo motorycznie w pierwszej połowie nie mogliśmy dużo dać. Dużo zmian i kontuzji. Musi ten mecz być później, albo w inny dzień dla dobra widowiska. Warto pochwalić zawodników za te ponad 210 minut w te trzy dni z podróżą i z karnymi i z emocjami. Plus to, że dzisiaj grali do końca. Dziękuję.
Raków jest nadal na 6. miejscu i ma nadal 6 punktów przewagi nad strefą spadkową i 6 punktów straty do lidera Lecha Poznań, który zremisował w niedzielę u siebie z GKS Katowice 3:3.
MR-K, fot: AK
Motor Lublin – Raków Częstochowa 1:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Ndiaye (68.), 1:1 Brunes (90.)
Raków: Zych – Mosór, Racovițan, Svarnas – Ilenič (59, Pieńko), Struski (10, Repka), Bulat, Ameyaw (46, Jean Carlos) – Diaby Fadiga (59, Brusberg), Makuch (74, Rocha) – Brunes.
Partnerami relacji sportowych są:
Wyższa Szkoła Zarządzania w Częstochowie
Invictel – systemy alarmowe
Kreczmer Janusz – przewóz osób
Semex – hurtownia budowlana Częstochowa
DMK Invest materiały budowlane Konopiska
Kotły Patrzyk
Furnipol.pl – producent mebli









