Z robotniczej dzielnicy na europejskie salony, czyli ,,Jak hartował się klub”

Poniższy tekst pochodzi z papierowego magazynu ,,Gazety Regionalnej” ,,Raków znowu zagra w Europie”, który ukazał się na początku czerwca 2026 roku i podsumowywał miniony sezon 2025/26 w wykonaniu ,,Medalików”

Nie tak dawno odbyła się premiera książki ,,Jak hartował się klub”. Historia Rakowa Częstochowa. Publikacja ma pięciu współautorów, a poniższe słowa napisał jeden z nich: Michał Cybulski.
– Przed naszą książką, o długiej i pięknej historii klubu, mówiły tylko dwie skromne pozycje jubileuszowe – pisze dla ,,Gazety Regionalnej” Michał Cybulski, który obok śp. Gotharda Kokotta, Leszka Milewskiego, Grzegorza Basińskiego i Krzysztofa Kościańskiego jest współautorem publikacji.
W 1971 roku staraniem zarządu RKS Raków ukazała się książeczka ,,Pół wieku w służbie sportu”, a po kolejnych dwudziestu latach, w 1991 roku ponownie zarząd klubu przypomniał najważniejsze wydarzenia z historii, w publikacji ,,70 lat RKS Raków”.
Czasy dość odległe, i trzeba pamiętać, że jeszcze nieopisujące choćby pierwszego awansu do krajowej elity Rakowa, jako pierwszego i jedynego częstochowskiego klubu piłkarskiego, w 1994 roku.
Długo przyszło kibicom Rakowa i nie tylko im czekać na trzecią – najbardziej rozwinięta książkę na temat historii Rakowa pt. ,,Jak hartował się klub. Historia Rakowa Częstochowa”. Wymyślił ją dawno temu, nieżyjący już niestety w chwili jej wydania legendarny piłkarz i trener Rakowa – Gothard Kokott.
To on zebrał wokół siebie kilkuosobowy zespół ludzi znających i mających w sercu Raków.
W redakcyjnym zespole znaleźli się: Grzegorz Basiński, Michał Cybulski i Krzysztof Kościański.
To grono wspaniale uzupełnił człowiek z zewnątrz, ale mający doświadczenie w pisaniu książek sportowych – Leszek Milewski.
Ten ostatni zebrał cały przygotowany przez redakcję materiał i sprawił, że książkę finalnie czyta się doskonale. Pierwszy nakład okazał się niewystarczający. Książka ukazała się pod koniec 2025 roku, w grudniu i po kilku dniach klub ogłosił, że cały przygotowany nakład został wyprzedany!
Kończy się powoli dodruk – czyli druga i już ostatnia tura. Z czystym sumieniem polecam każdemu, kto jeszcze nie czytał czerwono – niebieskiej historii…
Kilkadziesiąt spotkań, jakie odbył zespól pracujący nad książką, długo nie mogło się doczekać finału czyli ukazania się tej pozycji na rynku. Trochę to przypominało budowę nowego stadionu. Plany są, projekt jest, ale ciągle czegoś brakuje. Dziś już jednak możemy chociaż powiedzieć, że historię klubu – ponad stuletnich dziejów, udało się spisać i zachować od zapomnienia.
Nie doczekał jej niestety główny pomysłodawca czyli Gothard Kokott, ale właśnie jemu jest ona zadedykowana.
Jest w niej opisana cała historia. Od bardzo ciężkich początków dzielnicowego klubu, na samym początku jeszcze nawet nieleżącego terytorialnie w granicach miasta Częstochowy. Dzielnica Raków, od której klub wziął swą nazwę do Częstochowy została dołączona przecież w 1928 roku.
Są wspaniałe wspomnienia piłkarzy, którzy już nie żyją, ale które przetrwają na kartach tej książki.
Ta książka to nie jest zestawienie statystyczne sezon po sezonie. To nie jest zbiór tabel. Z tego modelu ostatecznie autorzy po burzliwych rozmowach zrezygnowali (pomimo posiadanego i z pietyzmem przez lata kompletowanego i uzupełnianego przez trenera Kokotta materiału). Uznano, że lepiej będzie przedstawić historię klubu w formie opowieści. I ta opowieść jest naprawdę rewelacyjna. Kończy się czymś, o czym społeczność Rakowa chyba nawet nie śmiała marzyć, bo przecież każde marzenie musi mieć w sobie odrobinę realizmu, a to, że Raków grający przez wiele lat daleko od najlepszego krajowego poziomu zostanie w sezonie 2022/2023 mistrzem Polski to jedna z największych niespodzianek w futbolu nad Wisłą!
Niedawno zmarł nieodżałowany Jacek Magiera – wyjątkowy człowiek i sportowiec z Częstochowy. Książkę ,,Jak hartował się klub” zdążył jeszcze przeczytać. Tak, jak wielu zawodników i trenerów, którzy w Rakowie przez lata pracowali i zostawili po jej przeczytaniu pozytywne zdanie.
Dzieje Rakowa nie zawsze były tak piękne jak dziś. Często zamiast o europejskie puchary Raków musiał walczyć o przetrwanie. I to nie tak dawno temu, bo na początku tego wieku!
Nie obce były piłkarzom Rakowa gry na szczeblu IV, III czy II ligi. Przez całe lata klub z kominami w herbie grał mecze, których nie transmitowała telewizja, a frekwencja na stadionie była naprawdę symboliczna.
Niewiele w Polsce jest klubów, które przeszły taką wyboistą drogę. Warto się z nią zapoznać i postawić tę książkę na półce domowej biblioteczki. Niech następne pokolenia też mają możliwość poznania historii dzielnicowego klubu, który zdobył mistrzostwo Polski!
Michał Cybulski, fot: archiwum Michała Cybulskiego


Z robotniczej dzielnicy na europejskie salony, czyli ,,Jak hartował się klub" 2