fbpx
Strona głównaMotoryzacjaPiraci drogowi i pijani kierowcy mają być ostrzej karani. Rząd szykuje zmiany...

Piraci drogowi i pijani kierowcy mają być ostrzej karani. Rząd szykuje zmiany w prawie

Piraci drogowi i pijani kierowcy mają być ostrzej karani. Rząd szykuje zmiany w prawie. Proponowane jest między innymi podwyższenie wysokości mandatów oraz grzywien, a także powiązanie wysokości OC ze sposobem jazdy właściciela pojazdu – kto jeździ bezpieczniej ma płacić mniej.

Ministerstwo Infrastruktury opublikowało propozycje zmian ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Ich głównym celem ma być, jak poinformowano, wsparcie osób najbliższych ofiar przestępstw ze skutkiem śmiertelnym oraz poprawa bezpieczeństwa na drogach, w szczególności poprzez walkę z przestępstwami drogowymi. Zaproponowane zmiany mają pozwolić na skuteczniejszą walkę z niebezpiecznymi zachowaniami na drodze, m.in. zaostrzenie kar dla sprawców przestępstw i wykroczeń drogowych oraz wprowadzenie przepadku pojazdu mechanicznego. Poza zmianami w karaniu kierowców nieprzestrzegających prawa, projekt przewiduje również powiązanie wysokości obowiązkowej składki OC z liczbą punktów karnych i rodzajem popełnianych wykroczeń. Kto jeździ ryzykownie i nagminnie łamie przepisy, ma płacić więcej.  

-Zgodnie z policyjnymi danymi w 2020 roku zgłoszono 23 540 wypadków drogowych mających miejsce na drogach publicznych, w strefach zamieszkania lub strefach ruchu, w wyniku których 2 491 osób poniosło śmierć, a ranne zostały 26 463 osoby, w tym 8 805 ciężko – podało na swojej stronie Ministerstwo Infrastruktury. – Co istotne, niemalże 90 proc. z nich wydarzyło się z winy kierujących. W 2020 roku z winy pijanych kierowców doszło do 1 656 wypadków, w których zginęło 216 osób, a rannych zostało 1 847 osób. W odniesieniu do ogólnej liczby wypadków spowodowanych przez kierujących, sprawcy pod działaniem alkoholu stanowili 7,9 proc. – dodają przedstawiciele resortu.

Renta dla najbliższych ofiary wypadku drogowego

To jedna z propozycji uwzględniona w zmianach, nad którymi pracuje rząd. Projekt zakłada wprowadzenie renty, która będzie wypłacana osobom najbliższym ofiary wypadku drogowego przez sprawcę umyślnego przestępstwa ze skutkiem śmiertelnym, kierującego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego.

Renta ta ma być zwolniona od podatku dochodowego i niewliczane jako dochód przy obliczaniu świadczeń rodzinnych. Ma być ponadto przyznawana przez sąd z urzędu, bez jakiegokolwiek wniosku osoby uprawnionej lub prokuratora.

Wyższe stawki OC dla jeżdżących niebezpiecznie

Rząd chce, aby podobnie jak w innych krajach, np. w USA, Wielkiej Brytanii czy Irlandii powiązać wysokość obowiązkowego ubezpieczenia kierowców ze sposobem ich jazdy. Kto jeździ niebezpiecznie, łamie przepisy i ma na swoim koncie liczne mandaty i punkty karne, będzie płacić więcej niż osoby, które na drodze przestrzegają prawa.

Projekt ustawy umożliwi udostępnienie podmiotom ubezpieczeniowym danych z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców i dostosowanie stawek ubezpieczeń komunikacyjnych do historii wykroczeń kierowcy oraz otrzymanych przez niego punktów karnych.

 – Po zakończeniu oceny ryzyka zakład ubezpieczeń będzie miał obowiązek niezwłocznie usunąć dane o punktach karnych kierowcy – przekazuje resort infrastruktury.

Grzywna nawet 30 tys. złotych

Projekt przewiduje podwyższenie stawek mandatów oraz wysokości grzywny. I tak, zgodnie z propozycją rządową, w przypadku wykroczeń drogowych podwyższona zostanie maksymalna wysokość grzywny z 5 tys. zł do 30 tys. zł.

Zwiększona zostanie ponadto wysokość grzywny, którą nałożyć można w postępowaniu mandatowym – do 3,5 tys. zł, a w przypadku zbiegu wykroczeń – do 4,5 tys. zł.

Jeśli kierowca opłaci mandat podczas kontroli, to wtedy jego wysokość zostanie pomniejszona o 10 proc. 

Zmianie ulegną także mandaty określone w taryfikatorze ujętym w rozporządzeniu w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń.

Punkty karne będą się zerować dopiero po 2 latach?

Projekt przewiduje wprowadzenie mechanizmu uzależniającego usunięcie punktów karnych za naruszenie przepisów ruchu drogowego od uregulowania mandatu. Ponadto punkty mają być kasowane dopiero po upływie 2 lat od dnia zapłaty grzywny. Jak twierdzi resort infrastruktury, powinno to zapewnić szybkie i skuteczne doprowadzenie do wykonania kary.

Po zmianach za naruszenie przepisów ruchu drogowego kierowca będzie mógł dostać nawet 15 punktów karnych, obecnie maksymalna liczba punktów za niektóre wykroczenia to 10.

Nie będzie szkoleń, po odbyciu których liczba punktów otrzymanych przez kierowcę ulegała zmniejszeniu.

Łatwiejsze ściąganie należności z mandatów

Zgodnie z rozwiązaniami proponowanymi przez rząd, Urząd Skarbowy będzie mógł zaliczyć zwrot podatku na poczet nieopłaconego mandatu karnego. Ma to na celu zwiększenie egzekucji grzywien nakładanych za popełnione wykroczenia drogowe.

Piesi bardziej chronieni

W nowych rozwiązaniach prawnych minimalna grzywna za nieprawidłowe zachowanie względem pieszego (np. wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, omijanie pojazdu, który zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu) ma wynosić nie mniej niż 1,5 tys. zł. Jeśli w ciągu 2 lat sprawca ponownie popełni takie naruszenie, to kara grzywny wyniesie nie mniej niż 3 tys. zł. W przypadku realnego zagrożenia bezpieczeństwa dla życia i zdrowia pieszego, sąd będzie mógł orzec zakazu prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

Ostrzejsze kary dla pijanych kierowców

Projekt zakłada możliwość wymierzenia kary do 30 dni aresztu oraz minimalnej grzywny 1,5 tys. zł w przypadku prowadzenia: po alkoholu pojazdu innego niż mechaniczny oraz 2,5 tys. zł w przypadku pojazdu mechanicznego.

Dla kierującego pod wpływem alkoholu przewidziano ponadto ograniczanie możliwości  warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności, w przypadku przestępstw drogowych popełnionych w stanie nietrzeźwości po raz kolejny.

– Sprawcom przestępstw drogowych, popełnionych w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego grozić będzie kara co najmniej 2 lat pozbawienia wolności, a w wypadku sprowadzenia katastrofy lub spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w wysokości nie niższej niż 8 lat – napisano w opublikowanej na stronie Ministerstwa Infrastruktury komunikacie.

Obecnie za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. W związku z niebezpieczeństwem, jakie jest związane z takim zachowaniem, projekt zakłada zaostrzenie odpowiedzialności poprzez wprowadzenie wyłącznie kary pozbawienia wolności do lat 3.

Wyżej karana ma być także tzw. recydywa.  Za ponowne przestępstwo drogowe popełnione w stanie nietrzeźwości do wysokości od 6 miesięcy do lat 8 pozbawienia wolności.

Utrata samochodu za jazdę pod wpływem alkoholu czy narkotyków

To kolejna propozycja, jaka znalazła się w pakiecie szykowanej nowelizacji prawa. Obligatoryjny przepadek pojazdu przewidziano, gdy kierowca w stanie nietrzeźwości spowoduje co najmniej niebezpieczeństwo sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym.

Sąd będzie mógł orzec także przepadek pojazdu nawet w sytuacji, gdy nie jest on własnością sprawcy, a właściciel lub inna osoba uprawniona przewidywała albo mogła przewidzieć, że udostępniając sprawcy pojazd może umożliwić popełnienie przestępstwa.

Takie same zasady będą obowiązywały w stosunku do osób kierujących pod wpływem środka odurzającego.

Zbyt szybka jazda nie będzie opłacalna

Ponieważ nadmierna prędkość jest przyczyną większości tragedii na polskich drogach, podwyższeniu mają także ulec kary właśnie za przekroczenie dozwolonej prędkości.

Przekraczanie dopuszczalnej prędkości o ponad 30 km/h będzie skutkowało minimalnym mandatem w wysokości 1,5 tys. zł, niezależnie od faktu, czy naruszenie zostało stwierdzone w obszarze zabudowanym czy też poza tym obszarem. Jeśli sprawca ponownie popełni takie wykroczenie w ciągu 2 lat, to zostanie ukarany grzywną nie niższą niż 3 tys. zł.

Na przejeździe kolejowym też ma być bezpieczniej

Objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór, wjeżdżanie na przejazd kolejowy, jeśli opuszczanie ich zostało rozpoczęte lub podnoszenie ich nie zostało zakończone oraz wjeżdżanie na przejazd kolejowy, jeśli po jego drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy to najczęstsze przyczyny tragicznych wypadków z udziałem pojazdów szynowych. Za takie wykroczenia kierowcy będzie grozić grzywna w wysokości od 2 tys. zł do nawet 30 tys. zł.\

(grafika mI, fot.pixabay.com)

- Advertisment -

Popularne

- Advertisment -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here