Gdańsk zdobyty! Pierwsza wygrana trenera Tomczyka z Rakowem na wyjeździe!!!

Piłkarze Raków Częstochowa wygrali w sobotę w Gdańsku z Lechią i zdobyli kolejne bardzo ważne trzy punkty. Dzięki wygranej w Gdańsku Raków traci tylko 3 punkty do lidera Lecha Poznań i wicelidera Górnika Zabrze.

Piłkarze Rakowa pod wodzą trenera Łukasza Tomczyka jeszcze nie wygrali na wyjeździe w PKO BP Ekstraklasie. Dlatego drużyna chciała w sobotę zdobyć Gdańsk i dopisać sobie kolejne ważne 3 punkty.

Raków już w 2. minucie postraszył Gdańszczan, gdy Oskar Repka uderzył sprzed pola karnego.

Już w 4 minucie piękne podanie w „uliczkę” otrzymał Brunes, jednak piłka ugrzęzła mu pod nogą. Obrońcom udało się ubiec snajpera Rakowa i wyłuskać mu piłkę. Ale widać było, że Częstochowa wyszła na boisko po wygraną. Już jednak 3 minuty później niezdecydowanie częstochowian we własnym polu karnym, niepotrzebne krótkie podania pomiędzy naszymi zawodnikami, piłka trafia do zawodników Lechii i faul… Rzut karny po faulu Oskara Repki na Sezonieńce.

Do piłki podszedł Tomas Bobcek i strzałem w środek bramki zapewnił Lechii prowadzenie 1:0. Raków stworzył sobie sytuację już w 15. minucie jednak strzał Isaka Brusberga został zablokowany przez obrońców i piłka została spokojnie wyłapana przez A;ex Paulsena.

W 19. minucie sytuacja do strzału Jonatana Brunesa jednak kończy się ona podobnie, ale już minutę później Oskar Repka dopada do bezpańskiej piłki przed polem karnym, przekłada sobie zwodem obrońcę i strzela potężnie. Piłka odbija się od obrońcy Lechii i grzęźnie w siatce!!! Oskar Repka naprawia swój błąd i Raków remisuje już 1:1. A już w 23. minucie Patryk Makuch mógł wyprowadzić swoją drużynę na prowadzenie. Piłka jednak po rykoszecie minimalnie mija lewy słupek bramki gdańszczan.

W 30. minucie Carlos Silva szarżuje po lewym skrzydle lecz dośrodkowanie kończy się rzutem rożnym, z którego niestety zawodnicy Rakowa nie potrafili stworzyć sytuacji bramkowej, a po składnej akcji Lechii mogli wręcz stracić bramkę.

W 36. minucie Fran Tudor wypuszcza w bój prawym skrzydłem Patryka Makucha. Ten mija obrońcę lecz niestety strzał nie sprawił już problemów golkiperowi gospodarzy. Podobnie po drugiej stronie gdzie Cirković. Zmarnował stuprocentową sytuację na podwyższenie wyniku. Raków po 39 minucie nadto cofnął się pod własną bramkę co rozzuchwalało Lechię. I w 41. minucie po strzale z pola karnego i rykoszecie Oliwier Zych cudem tylko wybił piłkę ponad poprzeczką bramki na róg. Raków dał się zepchnąć do obrony. W 45. minucie żółtą kartkę Sezonienko otrzymuje za faul na Jeanie Carlosie.

Drugie 45 minut mogło rozpocząć się cudownie dla częstochowian, gdy po świetnej akcji Tomasza Pieńki jego strzał minął bramkę, ale gdyby piłka poszybowała nieco niżej … mógłby być wyśmienitym dośrodkowaniem.

Spotkanie od pierwszych minut prowadzone było w szybkim tempie i wciąż widzieliśmy akcje to w kierunku jednej jak i drugiej bramki. Lechia presowała wysoko, co sprawiało wyraźnie problem gościom. W 55 minucie kolejny rajd Pieńki, tym razem prawą stroną. Poradził sobie z dwoma zawodnikami Lechii i został sfaulowany tuż przy linii końcowej boiska. Jednak stały fragment nie przynosi korzyści Częstochowie.

W 62. minucie Raków powinien przegrywać 1:2 jednak Zych instynktownie broni strzał Sezonienki z 5 metrów. Następna akcja strzela Matej Rodin i znów broni Zych, choć tu odgwizdano po akcji pozycję spaloną.

Raków w drugiej połowie był zdecydowanie zdominowany przez gospodarzy. W 72. minucie schodzą Tudor i Makuch, a ich miejsce zajęli Ivi i Amorim. I akcja obu zmienników już minutę później zakończyła się niecelnym strzałem Adriano Amorima. Chwilę późnej w polu karnym gospodarzy czarował Ivi Lopez. Zmiana rozruszała nieco linię ataku Rakowa.

Kolejną 200% sytuację miał jednak Bobcek, który dosłownie będąc 3 metry przed bramką nie trafił w świetnie podaną do niego piłkę!!! Chwilę później na boisku pojawił się Leonardo Rocha zmieniając zmęczonego wyraźnie Jeana Carlosa.

W 85. minucie piłka wpadła do bramki Lechii lecz prowadzący piłkę i strzelający Amorim pomógł sobie chwilę wcześniej ręką zatrzymując piłkę. A ze spalonego w 89. minucie piłka wpada do bramki Rakowa. Dynamiczne akcje widzieliśmy z obu stron i soczysty strzał Iviego z wolnego obroniony przez Paulsena, ale to niezawodny Brunes w zamieszaniu strzela bramkę na 2:1 dla Rakowa!!!

Piłkarze Rakowa wywieźli z Gdańska bardzo ważne 3 punkty. Awansowali na 4. miejsce. Tracą do lidera Lecha Poznań i wicelidera Górnika Zabrze tylko 3 punkty. Lech gra w niedzielę u siebie z Legią Warszawa i nie będzie mieć łatwo z drużyną trenera Marka Papszuna…

Mecz w Gdańsku był dla Rakowa próbą generalną przed finałem STS Puchar Polski, który odbędzie się 2 maja w Warszawie. Raków zagra w finale z Górnikiem Zabrze.

Górnik też w tej kolejce zaimponował i wygrał w Białymstoku z Jagiellonią 2:1…

Adam Kostyra, Gdańsk, fot: AK

Lechia Gdańsk – Raków Częstochowa 1:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Bobcek (10.), 1:1 Repka (20.), 1:2 Brunes (90.)

Raków: Zych – Dawidowicz, Racovițan, Svarnas – Tudor (72. Amorim), Bulat (83. Ojo), Repka, Jean Carlos (83. Rocha), Makuch (72. Ivi Lopez), Brusberg (46. Pieńko), Brunes.

Partnerami relacji sportowych są:

Wyższa Szkoła Zarządzania w Częstochowie

Semex – hurtownia budowlana Częstochowa

DMK Invest materiały budowlane Konopiska

Furnipol.pl

Hermetik Systems – centrum hydroizolacji

Invictel

Kreczmer janusz – wynajem autokarów

Gdańsk zdobyty! Pierwsza wygrana trenera Tomczyka z Rakowem na wyjeździe!!! 10
Gdańsk zdobyty! Pierwsza wygrana trenera Tomczyka z Rakowem na wyjeździe!!! 11