Piłkarze Rakowa Częstochowa podejmują w niedzielę przy Limanowskiego 83 Radomiaka Radom. Po porażce w Płocku będą chcieli się zrehabilitować i wygrać. – Nie mogę się doczekać swojego pierwszego meczu w Częstochowie – mówi trener Rakowa Łukasz Tomczyk przed oficjalnym debiutem w Częstochowie.
Po porażce w Płocku z Wisłą Raków spadł na 5. miejsce w tabeli. Teraz będzie chciał przełamać się i zdobyć 3 punkty w niedzielnym starciu z Radomiakiem.
– Nie powiedziałem tego po ostatnim meczu – mówi trener Rakowa Łukasz Tomczyk. – Chciałbym podziękować naszym kibicom, bo czuć było, że byli i robili wszystko, nawet takie małe rzeczy. W drugiej połowie graliśmy na bramkę z kibicami. Ciągnęli nas tam. Było 1:2. Mieliśmy sytuację. Pobudzili nas, była energia. Zapełnili tą klatkę. Wierzę w to, że dadzą nam tutaj wsparcie. Ja nie mogę się doczekać swojego pierwszego meczu w Częstochowie. Wierzę w to, że go wygramy razem. I że będzie taka sama energia jak na tym pierwszym spotkaniu. To jest dla mnie bardzo ważne. Potrzebujemy tego wsparcia. Potrzebujemy, żeby powoli to rozpędzać, a może nie powoli. Aby każdy wziął odpowiedzialność i dał kilka procent więcej w tej mojej metodzie. Nie było to powiedziane, ale wraca Fran Tudor. Jest to zawodnik, którego czuć powrót na treningu. Ma opaskę kapitana, która bardzo często zobowiązuje do bardzo ważnych rzeczy. I on to robi. W moim sposobie mentalnym pracy bardzo ważni są liderzy. I wierzę, że ich tu jeszcze bardziej wykreuję i jeszcze bardziej pobudzę. Wezmą odpowiedzialność. I tak samo każdy z Częstochowy, każda osoba wszystkie ręce na pokład tak, abyśmy wygrali z Radomiakiem.
Partnerami relacji sportowych są:
DMK Invest materiały budowlane Konopiska
Semex – Hurtownia budowlana Częstochowa
Kreczmer Janusz – wynajem autokarów i przewóz osób
PHU StolMat – okna, bramy, rolety Częstochowa
Invictel – systemy alarmowe, monitoringi, automatyka do bram, kontrolery dostępu, smarthome










