Piłkarze Rakowa Częstochowa wygrali w czwartek w Świdniku z Avią 2:1 i awansowali do półfinału STS Puchar Polski. Piłkarzy Rakowa w Świdniku prowadził Łukasz Ocimek, który zastąpił zawieszonego w PP Łukasza Tomczyka.
Raków wygrał po dogrywce 2:1 i jest już w półfinale STS PP. Skład wystawił trener Tomczyk, meczem zarządzał trener Tomczyk, ale przy linii stał jego asystent trener Ocimek i też miał wpływ na grę piłkarzy Rakowa.
– Dzień dobry – mówi trener Łukasz Ocimek. – Witam wszystkich. Pierwsza rzecz to chciałbym bardzo mocno podziękować kibicom, którzy tu tak licznie przyjechali. Duży szacunek dla nich i dziękujemy, że byli z nami. Druga rzecz to gratulacje dla zespołu za te 120 minut i gratulacje za zrobienie kolejnego kroku, pierwszego z dwóch. Przepraszam, przed nami jeszcze dwa, ale pierwszego takiego kluczowego czyli przed nami półfinał. I cel czyli zwycięstwo w Pucharze Polski w tej edycji. Chcemy być na Stadionie Narodowym i chcemy ten finał wygrać. Chcielibyśmy też bardzo mocno pogratulować Avii Świdnik tego całego projektu. Chcielibyśmy im pogratulować tego, że kolejną edycję Pucharu Polski są znaczącą marką. Znaczącym zespołem, klubem w PP i dzisiaj też pokazali, jak mogą grać. To jest zespół, który zaraz może awansować do 2. ligi i tam zrobić kolejny krok. Więc wielkie gratulacje dla trenera, sztabu, piłkarzy i całego klubu. Przechodząc do meczu przed meczem braliśmy pod uwagę, że przebieg będzie pod naszą dominację. Czyli bardzo mocno skupiliśmy się na obronie wysokiej przed tym meczem. W trzeciej tercji czyli dominacji na połowie przeciwnika i dla nas najważniejsze w przygotowaniach były stałe fragmenty gry. Bo widzieliśmy największą przewagę pomiędzy zespołem ekstraklasy, a zespołem Avią Świdnik. No i tez strzelamy gola na 2:1 w dogrywce po stałym fragmencie gry. Pierwsza połowa to na początek dominacja i kontrola. W drugiej części poprawiliśmy w przerwie jeden element obrony wysokiej, który pomógł nam mocniej kontrolować spotkanie w drugiej części i w samej dogrywce. Nie z piłką, ale w obronie wysokiej mieliśmy bardzo dużą liczbę odbiorów. Tomek Pieńko będzie ich miał pewnie najwięcej. Więc dużo z tego mieliśmy też korzyści. Podsumowując już ogólnie mecz: 7:1 w szansach dla nas, 12:7 też wejść w pole karne do dogrywki. Więc to też są takie liczby pozytywne dla nas. Bez goli niestety i dopuszczamy do wyrównania. I musimy grać dogrywkę. Ale koniec końców to my wygrywamy i jesteśmy w kolejnej rundzie. Gratuluję jeszcze raz zespołowi, sztabowi i wszystkim związanym z Rakowem. Dziękuję.
MR-K, fot: AK
Partnerami relacji sportowych są:
Semex – hurtownia budowlana Częstochowa
Furnipol.pl
DMK Invest materiały budowlane Konopiska
Kreczmer Janusz – przewóz osób
PHU StolMat – drzwi, bramy, rolety Częstochowa
Invictel









