Piłkarze Rakowa Częstochowa wygrali pewnie w Gdyni z Arką aż 4:1. Dla gospodarzy była to pierwsza porażka u siebie w obecnym sezonie. Raków po wygranej awansował na 4. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
W niedzielnym meczu w Gdyni piłkarze trenera Marka Papszuna potwierdzili, że czwartkowa wygrana 4:1 z Rapidem Wiedeń w Lidze Konferencji UEFA nie była dziełem przypadku. Raków w niedzielę w Gdyni zagrał ponownie dobrze i skutecznie.
Raków na prowadzenie wyszedł już w 10. minucie. Gola na 1:0 zdobył Lamine Diaby-Fadiga. Podopieczni trenera Marka Papszuna wciąż dążyli do zdobycia drugiego gola. Od 40. minuty Raków grał w przewadze. Czerwoną kartkę zobaczył Dominick Zator.
Raków szybko to wykorzystał. Jeszcze przed przerwą czerwono-niebiescy zadali gospodarzom dwa ciosy. Gole przed przerwą zdobyli Michael Ameyaw i Jonatan Brunes.
W drugiej części meczu kibice Rakowa spodziewali się kolejnych bramek. Na 4:0 podwyższył Brunes, który zdobył w meczu swojego drugiego gola.
Przy prowadzeniu 4:0 powtórzył się scenariusz z meczu z Rapidem. Raków stracił bramkę. Gola z rzutu wolnego zdobył dla Arki Marc Navarro.
Raków wygrał w niedzielę w Gdyni 8 mecz w sezonie i awansował na 4. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. ,,Medaliki” mają 26 punktów. Dla Arki była to pierwsza porażka w sezonie na swoim stadionie. Podopieczni trenera Dawida Szwargi na półmetku rozgrywek będą mieć 18 punktów.
MR-K, fot: AK
Arka Gdynia – Raków Częstochowa 1:4 (0:3)
Bramki: 0:1 Diaby-Faddiga (10.), 0:2 Ameyaw (45.), 0:3 Brunes (45.), 0:4 Brunes (56.), 1:4 Navarro (72.)
Raków: Zych, Svarnas, Racovitan, Konstantopoulos, Ameyaw (70. Rndińć), Repka, Barath, Amorim (46. Pieńko), Diaby-Faddiga (58. Ivi Lopez), Makuch, Brunes.
Partnerami relacji sportowych są:
Orlikowscy. Pokrycia dachowe i rynny
DMK Invest materiały budowlane Konopiska
Semex – Hurtownia budowlana Częstochowa
Invictel – systemy alarmowe, monitoringi, smarthome, automatyka do bram














