fbpx

Prawniczy profesjonalizm w wydaniu butikowym…

O usłudze Premium w branży prawnej decydują: profesjonalizm, zaufanie, bezkompromisowa jakość, bardzo dobra komunikacja oraz wysoka responsywność świadczonych usług prawnych. Jeśli znajdziesz Kancelarię – która gwarantuje i realizuje dla Twojego Biznesu usługi w oparciu o wymienione „cechy” – to znaczy że jesteś w dobrych rękach – tak o realizacji potrzeb prawnych Klienta Biznesowego wypowiada się właścicielka cenionej częstochowskiej Kancelarii, adw. Monika Wypych z Kancelarii WYPYCH Adwokaci i Radcowie prawni.

Prawniczy profesjonalizm w wydaniu butikowym... 1
adw. Monika Wypych z Kancelarii WYPYCH Adwokaci i Radcowie prawni

W świecie zdominowanym przez duże prawnicze korporacje, Monika Wypych postawiła na tzw. „kancelarię butikową”. Tu sukces mierzony jest przez zaangażowanie i zbudowane relacje a nie skalę zatrudnienia, czy statystykę liczebną prowadzonych spraw. Korporacje mają wprawdzie wielkie liczby i zasięg, ale to nie zawsze idzie w parze ze zrozumieniem szerzej potrzeb Klienta, a co za tym idzie maksymalnym zaangażowaniem w pomoc i wsparcie dla niego. W Kancelariach, w których sprawa jest liczbą w tabeli – nie ma czasu na wgłębianie się w inne sprawy Firmy, poza tymi które stały się przedmiotem zlecenia. Jeśli jeszcze przyjąć, że ów Klient trafia na spotkanie z osobą, której zostały powierzone do wykonania konkretne czynności przez przełożonego – szanse na rozpoznanie potrzeb biznesowych Klienta właściwie są zerowe. Tym czasem z mojego doświadczenia wynika, że jedynie poświęcając dłuższy czas na komunikację i czyniąc samemu ustalenia z tych rozmów – zauważamy jak dużo przestrzeni jest dla tej współpracy. Bardzo często bowiem jest tak, że Klient nie wie, że coś należy zrobić, poprawić albo wdrożyć dopóki nie roztoczy się na ten temat dyskusja. Od jakości i kompetencji prawnika zależy zatem, czy ta dyskusja roztoczy się przypadkowo , czy też świadomość prawnika w obszarze branży Klienta. sprowadzi komunikację do rozmowy o konkretnych potrzebach/ rozwiązaniach prawnych.

Pozwolę sobie wskazać kilka wniosków, które stanęły dawno temu u podstaw mojej decyzji o tym, jakiego rodzaju Kancelarię będę budowała przez następne lata i w jaki sposób ukształtuję jej rozwój.

Po pierwsze – prowadząc jednoosobową Kancelarię, w której poza tym, że należy absolutnie wszystko zrobić samemu – od pracy merytorycznej, przez kontakt z Klientem, sądami, prokuraturami i urzędami, po pracę administracyjną. To oznacza, że: a/ nie ma często przestrzeni na zagłębianie się obszary działalności Klienta; b/ nie ma czasu na wysoką responsywność oraz c/ często ilość nakładających się rozpraw i czynności, zwyczajnie nie pozwala na angażowanie się w sposób ponadmiarowy. Oczywiście ten model jest bardzo dobry, gdyby przyjąć że prowadzący – przyjmuje taką ilość spraw, jaką jest w stanie obsłużyć w wysokiej jakości. Praktyka jednak wynika często z racjonalnej oceny rynku – jeśli jest Klient, to należy go obsłużyć. Tak dochodzi do sytuacji, w której w przypadku przyjęcia bardzo dużej ilości spraw do samodzielnego prowadzenia – powstaję sytuacja, w której np. w jednym dniu ilość rozpraw jest niemożliwa do realizacji przez jedną osobę. Biorąc pod uwagę, że sądy w bardzo wyjątkowych przypadkach odraczają rozprawy na wniosek pełnomocnika czy obrońcy, dochodzi do sytuacji w której trzeba wybrać pomiędzy Klientami. Pamiętam lata temu, z jakim trudem przychodziło mi tłumaczenie Klientowi, że w jednej godzinie mam przykładowo 3 rozprawy w związku z czym, zastąpi mnie substytut. Ten niekomfort, choć praktykowany z przymusu – już wówczas nie leżał w moim poczuciu odpowiedzialności za sprawy Klienta. Już wtedy wiedziałam, że musze zapracować na możliwość zbudowania takiej organizacji swojej Kancelarii – aby Klient nigdy nie musiał w trudnej dla siebie sytuacji – iść na rozprawę z osobą, co do której nie miał możliwości nabrać zaufania, bo wcześniej nie miał z nią styczności.

Po wtóre – w czasie aplikacji adwokackiej miałam kontakt z kolegami mecenasami, którzy pracowali w bardzo dużych korporacyjnych kancelariach. Choć z czasem pięli się po szczeblach drabiny – nie mieli często poczucia sprawczości w relacji z Klientem. Czynności rozdrabniały się pomiędzy kilkoma osobami na różnych szczeblach organizacyjnych, a Klient otrzymywał efekt końcowy zleconej usługi. Wraz z zakończeniem zlecenia, kończyła się komunikacja Klienta z Kancelarią. Wiedziałam, że w takim modelu nie odnajdę się. Wiem o sobie tyle we współpracy z Klientem – że moje zaangażowanie jest tym większe im większe jest zaufanie Klienta polegające na powierzaniu mi coraz większego zakresu obsług. Jeśli mogę być częścią wzrostu Firmy, przykładowo poprzez zbudowanie struktur czy nadzór prawny nad poszczególnymi komórkami Przedsiębiorstwa – tym większą mam z tego satysfakcję. I o tą satysfakcję ze współpracy chodzi. Na jej podstawie bowiem buduje się rzeczywista i długofalowa współpraca oparta na zaufaniu. Obie strony muszą czuć się usatysfakcjonowane, a dla mnie satysfakcja zaczyna się od poczucia sprawczości.

Nadrzędny cel obowiązujący w kancelarii jest prosty: „klient ma się czuć zaopiekowany na bardzo wysokim poziomie, a jego obsługa ma się odbywać bezpośrednio przez wykwalifikowanego specjalistę w danym obszarze. W małych, butikowych kancelariach spotykasz ludzi, dla których każda godzina spędzona na sali sądowej, każda negocjacja, każdy kontrakt – to prawdziwe zaangażowanie, a nie kolejny „+1” w statystykach. Często mówię do swojego Zespołu „ dajmy x% więcej niż to co Klient zakłada, że od Nas dostanie wiedząc jak pracujemy”. Jak powiedziałam kilka tygodni temu w wywiadzie do Forbes oraz Monitora Rynkowego, przyjęłam zasadę, która stała się naszą matrycą wzrostu: jakość pracy przynosi polecenia, polecenia zapracują na rozwój zespołu, a rozwój zespołu zapracuje na stałych klientów. Jakość musi iść w parze z terminowością i odpowiedzialnością. „Na czas” oznacza dla mnie zawsze sporo przed czasem – podkreśla adwokat. Oznacza to finalnie, że przyjmujemy tyle spraw – ile jesteśmy w stanie obsłużyć bez utraty jakości i bez narażania na szwank opinii Naszych Klientów na temat naszej terminowości. Tym co powinno wybrzmiewać coraz głośniej i do czego właściwie sprowadzają się moje słowa w udzielonym wywiadzie – to, że mniejsze kancelarie dowożą wysoką jakość oraz bardzo duże zaangażowanie, choć niestety – o tym się nigdzie nie mówi. Jest we mnie osobisty żal o to, że zaniedbywano latami promocję mniejszych Kancelarii, choć historia pamięta doskonale, że dawne tzw. „zespoły adwokackie” dobrze funkcjonowały. Tym samym w odbiorze publicznym zdecydowana większość małych jakościowych kancelarii ginie w tle hucznie wymienianych w rankingach dużych kancelarii korporacyjnych. To duża strata i niesprawiedliwe przyporządkowanie na zasadzie „korporacyjna kancelaria zapewni Ci więcej niż mała „ w domyśle – tylko dlatego że zatrudnia dziesiątki prawników?

I takie właśnie podejście sprawia, że Kancelaria Wypych Adwokaci i Radcowie Prawni ma imponujące grono stałych klientów: obsługuje całe rodziny, częściowo także w drugim, czy nawet trzecim już pokoleniu. – Po kilku latach klienci przestają być tylko klientami; stają się częścią naszej „kancelaryjnej rodziny”. Mówię to z lekkim uśmiechem, ale dla nas relacje są naprawdę fundamentem długofalowych współprac – zaznacza mec. Monika Wypych.

Podobne, bliskie relacje panują również w samym zespole. – Dziś największą radość sprawia mi myśl, że osiągnęłam swoje i mam zespół, jakiego sobie życzyłam – mówi właścicielka kancelarii. – Mój zespół darzy się sympatią i wsparciem, panuje u nas atmosfera, o jakiej wielu może tylko marzyć, a ta energia naturalnie przenika do naszej codziennej pracy. Kancelaria jest jak moje dziecko. Spędzam tu mnóstwo czasu, dbam o każdy detal, zależy mi zarówno na perfekcji, jak i na autentyczności i wzajemnym zrozumieniu – dodaje.

Wizytówką Wypych Adwokaci i Radcowie Prawni jest unikatowe rozwiązanie: każda sprawa ma przypisanych dwóch wyspecjalizowanych prawników (adwokatów lub radców prawnych). Pomysł narodził się w czasie pandemii COVID, gdy życie sądowe zamieniło się w chaos. Ktoś tuż przed rozprawą miał pozytywny test; ktoś inny nie przeszedł bramki mierzącej temperaturę; tymczasem terminy w sądach nie czekały. Doręczenia wymagały natychmiastowej reakcji, a my pracowaliśmy niemal bez przerwy, wzajemnie się zastępując, zagłębiając w sprawy, których wcześniej nie prowadziliśmy. Zrozumiałam wtedy, że uwaga jest najbardziej wielkodusznym darem, jaki można komuś ofiarować – i prawdziwe wsparcie klienta zaczyna się właśnie od uważności – wspomina Monika Wypych. – Dlatego dziś każda sprawa ma dwóch wyspecjalizowanych prawników. Dzięki temu klient zawsze ma wsparcie, nawet gdy ktoś z zespołu jest na urlopie czy choruje. Substytucje zewnętrzne zdarzają się bardzo rzadko i tylko za wyraźną zgodą klienta w celu ograniczenia kosztów, np. odległego dojazdu. Jest to zasada, która stała się jednym z naszych fundamentów budowania poczucia bezpieczeństwa naszych klientów – wyjaśnia.

Kancelaria Wypych Adwokaci i Radcowie Prawni mieści się przy Al. NMP 49 lok. 218 (piętro II).

Kontakt: tel. 535 551 991 (umawianie spotkań), 601 321 830 (adw. Monika Wypych)

Szczegóły: www.kamw.pl