W klasztorze jasnogórskim gotowe są już wszystkie trzy szopki, które ozdobią sanktuarium w czasie nadchodzących świąt – ruchoma szopka w fosie Jasnej Góry, szopka w Wieczerniku oraz Bazylice Jasnogórskiej. Pierwsza z nich jak co roku zachwyca ilością ruchomy figur i dbałością o szczegóły.
Szopkę ruchomą przygotował po raz szósty Jasnej Górze o. Bronisław Kraszewski, dekorator jasnogórski.
– Projektowaniem i stawianiem szopek zajmuję się już od 50 lat – opowiada o. Kraszewski. – Kiedy wstąpiłem do zakonu, rozpocząłem budowanie szopek. Najpierw na Skałce, potem na parafii, jako wikariusz i proboszcz. Moim marzeniem było stworzyć szopkę ruchomą i sześć lat temu tak się stało.
Jak wspomina o. Bronisław, ruszył on wówczas w podróż po Polsce do miejsc, w których od lat są pokazywane ruchome szopki. Potem wybrał się do Rzymu, po pierwsze figurki, która stanęły na Jasnej Górze.
– Pierwsze zakupy zrobiłem w Rzymie, potem tutaj, w Częstochowie – wspomina zakonnik. – W tym roku specjalnie pojechałem samochodem dostawczym do Rzymu ,a później do Neapolu zobaczyć tę słynną ulicę św. Grzegorza, gdzie prezentowane są szopki. Proszę sobie wyobrazić – trzy kilometrów droga, po jednej i drugiej stronie szopki, że można dostać oczopląsu – żartuje ojciec Bronisław.
Z ostatniej podróży zakonnik przywiózł do Częstochowy kilkadziesiąt nowych elementów, które umieścił w centralnym miejsc, na wprost wejścia.
Jasnogórska szopka ojca Bronisława składa się dzisiaj z ponad 400 figur. Trzy czwarte z nich, to figury ruchome. Są to figurki z Polski, Portugalii, Niemiec, a najwięcej z Włoch. Te ruchome, włoskie, to Święta Rodzina, Trzej Królowie, pasterze, ale także zwykli ludzie, przy swoich codziennych pracach – praczki przy praniu, rolnik koszący trawę, drwal ścinający drzewo, rybacy, pasterze z owcami, kowal wykuwający podkowy, bednarz naprawiający beczkę, a także gospodynie domowe wałkujące ciasto.
Szopka oddaje realne scenki w najdrobniejszych detalach. Widać na przykład, jak śpiący przy ognisku jeden z pasterzy oddycha, a kobieta z miotłą usiłuje przegonić małą mysz (rozmiar figurki ok. 2 centymetrów) wychodzącą z worka ze zbożem.
Po przeciwnej stronie, na ruchomych taśmach przesuwają się polskie figurki – lalki w polskich strojach ludowych ze wszystkich regionów kraju. Nad nimi widać ruchomy chór i orkiestrę składającą się z aniołów. To z kolei ruchome figurki z Niemiec.
Wśród figurek statycznych można zauważyć m.in. figurki Jana Pawła II oraz kardynała Stefana Wyszyńskiego, a także kolejnych pasterzy i anioły.
– W tym roku jest nowa aranżacja szopki, warto przyjść i obejrzeć – mówi o. Bronisław Kraszewski. – Ta szopka nie tylko bawi i przyciąga dzieci, ale i osoby starsze. To jedna z największych szopek w Polsce. Warto stanąć w kolejce, aby ją obejrzeć. Radzę, aby każdej figurce poświęcić uwagę, bo każda jest inna. Naprawdę warto – zachęca zakonnik.