Kibice KS Stradom Częstochowa musieli czekać aż do 11. kolejki III ligi śląskiej, by świętować
pierwsze wyjazdowe zwycięstwo swojej drużyny w tym sezonie. Po czterech kolejnych porażkach na
boiskach rywali częstochowianie wreszcie przełamali niemoc, pokonując beniaminka rozgrywek, LKS
Spartę Lubliniec 3:1.

Stradom od początku spotkania pokazywał, że przyjechał do Lublińca po pełną pulę. Już w 7.
minucie wynik meczu otworzył znajdujący się w znakomitej formie młodzieżowiec Mateusz Węgier.
Było to jego ósme trafienie w obecnych rozgrywkach, a zarazem pierwsze zdobyte poza stadionem przy
ulicy Sabinowskiej.

Goście nie zamierzali poprzestawać na jednobramkowym prowadzeniu i konsekwentnie szukali
kolejnych okazji. Jedna ze składnych akcji zespołu przyniosła efekt w 29. minucie. Tym razem na listę
strzelców wpisał się kapitan Stradomia Adrian Kudryś, który pewnym uderzeniem podwyższył
prowadzenie. Dla niego również było to pierwsze wyjazdowe trafienie w tym sezonie, a zarazem czwarta
bramka w ligowych rozgrywkach 2026/27.

W miarę upływu czasu gra stawała się coraz bardziej zacięta. Gospodarze za wszelką cenę
próbowali odwrócić losy spotkania, a rosnąca liczba fauli znalazła odzwierciedlenie w decyzjach arbitra.
Zawodnicy Sparty obejrzeli łącznie aż siedem żółtych kartek. Dodatkowo w 45. minucie Maksymilian
Lubosz został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką, przez co gospodarze musieli
kontynuować spotkanie w osłabieniu.

Po zmianie stron Stradom starał się kontrolować przebieg wydarzeń na boisku i nie dopuszczać do
groźnych sytuacji pod własną bramką. W 75. minucie Sparta złapała jednak kontakt. Po rzucie wolnym
sprytnym strzałem Wojciecha Kuczerę pokonał Jakub Białas, przywracając gospodarzom nadzieję na
korzystny rezultat.





Częstochowianie szybko ruszyli do kolejnych ataków, chcąc uniknąć nerwowej końcówki. Ich
wysiłki przyniosły efekt w 83. minucie. Jeremiasz Grzyb, który pojawił się na boisku w 60. minucie,
zastępując Adriana Kudrysia, popisał się dynamicznym wejściem w pole karne. Mimo asysty obrońcy
Sparty młodzieżowiec Stradomia precyzyjnym strzałem w lewy róg bramki pokonał Dawida Swobodę,
ustalając wynik spotkania na 3:1. Dla Grzyba było to drugie trafienie w obecnym sezonie.
Zwycięstwo w Lublińcu ma dla Stradomia szczególne znaczenie. Po czterech kolejnych porażkach
na wyjazdach zespół wreszcie zdobył komplet punktów poza Częstochową. Przed drużyną kolejne
wyzwanie w delegacji. W następnej kolejce Stradom uda się do Krzepic, gdzie zmierzy się z zamykającą
tabelę Liswartą II. Częstochowianie z pewnością będą chcieli pójść za ciosem i udowodnić, że
przełamanie w Lublińcu to początek lepszej passy na wyjazdach.

mat. red
partnerzy sportu:






